"Wciąż uczę się najważniejszej sztuki życia: Uśmiechać się zawsze i wszędzie... Bez rozpaczy znosić bóle... Nie żałować tego co przeminęło... Nie bać się tego co będzie... Dopiero wtedy rozumie się szczęście... Mam uśmiech i łzy... Piekło w duszy, niebo w sercu... Dobro i zło... Miejsce na świecie, którego nie odbierze mi nikt... Szczęście w które chcę wierzyć... Pewność gorącą jak krew... Pośpiech co się boi świtu... Przeszłe i przyszłe dni... W których dla jednych jestem zwykła, a dla innych jedyna w swoim rodzaju... !"
ponieważ lało dziś cały dzień miałam czas na dzióbanie skrapków... nie wiem jak się to nazywa (chyba skraplift ale nie jestem pewna) ale zrobiłam obrazek na podstawie ślicznego skrapka JPo
kokarda- natesia (lato w scraplandii); kwiatki, drabinka, klamerka, trawkai tło-jolagg (zestawy nostalgiczny, liliowy, fioletowy); motylek to tubka PSP
wyszedł trochę inny... właściwie to zupełnie inny ale też ładny... właścicielce zdjęcia bardzo sie podobał... dobranoc :o)
ponieważ w sobotę mój kolega się żeni postanowiłam zrobić mu niespodziankę i stworzyłam "karteczkę" z życzeniami... podstawą oczywiście był jeden ze skrapków JPO...
do jego "złożenia" wykorzystałam mnóstwo drobiazgów od dziewczyn ze Skraplandii... jestem z siebie dumna... mam nadzieję że nowożeńcom też będzie się podobała dobranoc :o))
dorwałam się do zestawu "red rose" bryśki i skrapnęłam dla mojego Niedźwiadka na urodziny taki obrazek...
breloczek i róże są oczywiście z zestawu "red rose" bryśki, tło z aniołkiem jest od Mordeczki, a reszta jest moja...
i nawet zrobiłam własną pieczątke! oczywiście z instrukcji JPo... cmokaski dla mojego Teda i podziekowania dla Was dziewczyny za świetne dodatki... dobranoc :o)